Po sobotnim otwarciu sklepów „w najwyższym możliwym reżimie sanitarnym” media obiegły informacje o szturmie klientów na sklepy. To było do przewidzenia. Byłam bardzo ciekawa jak poradzą sobie z budowaniem poczucia bezpieczeństwa u konsumentów zgodnie z nurtem #safeshopping. Przy okazji własnych zakupów i przeglądając sieć, wpadły w moje ręce rozwiązania, którymi chcę się z Wami dziś podzielić.

Sklepowy labirynt przestaje działać

Wiemy, że labirynt IKEA ma swój sprzedażowy zamysł. I to jest OK. W czasach pandemii jednak gubienie się w czeluściach przestrzeni handlowej może działać negatywnie. Przed szwedzkim gigantem stanęło więc wyzwanie: jak możemy poprawić poczucie bezpieczeństwa naszych klientów poprzez skrócenie czasu ich wizyty. I tą lekcję odrobili moim zdaniem bardzo dobrze. Zobaczcie co zastosowali.

Zaplanuj wizytę na wejściu

Wchodząc do sklepu konsumenci mogą zaplanować swoją wizytę. Od początku wizyty w sklepie towarzyszą im materiały POS o pozytywnym, troskliwym wydźwięku.

Zastanów się jakich prostych narzędzi potrzebujesz, aby zaplanować wizytę w Twoim sklepie.

 

Szybkość to podstawa

Ułatwianie, oszczędność czasu to zabiegi które działają zawsze na korzyść marki w oczach klienta.
Dobrze oznaczone, porozstawiane w różnych częściach sklepu Punkty szybkich zamówień usprawniają zakupy. A jak wygląda u Ciebie spięcie przestrzeni handlowej z onlajnami?

 

Jego wysokość dozownik

Dozowniki na płyn zagościły na dobre w przestrzeni publicznej. Dobrze jest je czytelnie oznaczyć.

Samoobsługowe kasy

To rozwiązanie staje się powoli standardem w sieciach. Moją uwagę zwróciło bardzo przemyślane umiejscowienie kasy, które pozwala skrócić czas zakupów do minimum. Znów plus za czytelne oznaczenia.

 

Tłumacz klientowi proces

Często próbuję przekonać swoich klientów do tego, że konsumenci lepiej czują się kiedy marka naturalnie odpowiada na pojawiające się w ich głowach pytania. Kiedy korzystamy z wózków/koszyków/toreb sklepowych, niejedna osoba zastanawia się czy są czyste i jak proces czyszczenia wygląda. IKEA świetnie odpowiada na tą wątpliwość. A jak robi to Twoja marka?

 

 

 

 

Limity klientów

Rozporządzenia jasno regulują możliwą liczbę odwiedzających sklep. Marka Tefal Home & Cook steruje tym angażując personel. Greeter – osoba, która wita klientów, dba również o zachowanie zasad. Może również budować pozytywne wrażenie pozdrawiając wchodzących i odpowiadając na ich pytania. A wiadomo, że przywitany konsument czuje się lepiej i więcej wydaje. Wolę zdecydowanie to rozwiązanie od budżetowego podejścia np. w Leroy Merlin, gdzie tą funkcję realizuje mało prosprzedażowy ochroniarz – pracownik zewnętrznej firmy serwisowej.

 

Jakie rozwiązania warto dodać do tej listy? Jestem ciekawa Waszych obserwacji!

Źródła zdjęć: IKEA materiały własne oraz  Tefal Home & Cook linkedin.com

Dominika Maciejak

Trener sprzedaży, obsługi klienta i customer experience, konsultant biznesowy.

Pomagam zwiększyć sprzedaż w sklepach stacjonarnych, internetowych i galeriach handlowych.