#20 5 zaskakujących zachowań klientów w handlu i usługach, które mogą całkowicie odmienić Twoją sprzedaż

Poznaj najważniejsze psychologiczne mechanizmy zakupowe, które wpływają na decyzje Twoich klientów – często zupełnie poza ich świadomością!

W tym odcinku omawiam 5 zaskakujących zachowań konsumentów, które każdy właściciel firmy, sprzedawca i marketer powinien znać, aby skutecznie zwiększać sprzedaż i budować silną markę.

Z tego odcinka dowiesz się:

• dlaczego klienci nie wiedzą, dlaczego kupują i jak wykorzystać tę wiedzę w sprzedaży,
• jak działa neuromarketing i które bodźce najbardziej wpływają na decyzje zakupowe,
• czym jest iluzja ceny i jak tworzyć skuteczne strategie cenowe,
• jak kontekst, prezentacja produktu i emocje wpływają na wartość postrzeganą,
• dlaczego opinie, recenzje i dowody społeczne zwiększają konwersję,
• jak stosować gratisy, pakiety i rabaty, by podnosić wartość koszyka,
• w jaki sposób świadomie budować lojalność i zaangażowanie klientów.

To praktyczny przewodnik po tym, jak działa mózg konsumenta i jak możesz projektować ofertę, komunikację i doświadczenie klienta, aby naturalnie zwiększać sprzedaż – bez manipulacji.

Jeśli interesuje Cię psychologia sprzedaży, zachowania konsumentów, neuromarketing i skuteczna obsługa klienta, ten odcinek jest dla Ciebie.

Transkrypcja odcinka

(0:00 – 0:16)
Cześć, z tej strony Dominika Macieja. Uczę pracowników firm handlowych i usługowych obsługi klienta, sprzedaży, zarządzania zespołami i umiejętności miękkich, po ludzku i bez napinki. Zapraszam Cię do odsłuchania kolejnego odcinka podcastu.

(0:19 – 1:42)
Hej, witam serdecznie w kolejnym odcinku podcastu poświęconemu pięciu zaskakującym zachowaniom klientów w handlu i usługach. Dzisiaj zanurkujemy głęboko w umysły naszych klientów, no bo właściwie jako właściciele firm czy sprzedawcy często myślimy, że znamy tych naszych klientów na wylot, prawda? Optymalizujemy, analizujemy, próbujemy przewidzieć zachowania klientów, myślimy co chwyci w naszych strategiach marketingowo-sprzedażowych, ale też co by było gdybym Wam powiedziała, że Wasi klienci często zachowują się w sposób, który w ogóle przeczy logice, nawet ich własnej. Przygotujcie się, bo właśnie przygotowałam pięć takich naprawdę zaskakujących zachowań konsumenckich, co najważniejsze też konkretne strategie, które Wy możecie wykorzystać na swoją korzyść, żeby właśnie przekuć to na sukces sprzedażowy i być może zmienić trochę podejście do naszych klientów, no bo zrozumienie takich głęboko ukrytych mechanizmów rządzących zachowaniem klienta to nie tylko z jednej strony takie fascynujące zagadnienie, po prostu z perspektywy wiedzy, ale to jest też praktyczny game changer dla Waszego biznesu.

(1:43 – 2:12)
Podzielę się z Wami insightami z książki Marcina Stopy i Gabrieli Lupy z Neuromarketing Insight. To jest książka, którą ja czytam już kolejny tydzień i już mówiłam o tym, że to jest książka lata 2025. Autorzy zebrali wiele naprawdę mega bardzo interesujących, ciekawych badań, na temat których będę się tutaj wypowiadać, je częściowo cytować i powoływać.

(2:14 – 2:27)
Myślę, że ta wiedza może w praktyczny sposób pomóc Twojemu biznesowi, więc jeżeli Cię to interesuje to bądź ze mną do końca. Zaczynamy. Pierwsze zachowanie to jest paradoks dlaczego.

(2:27 – 3:02)
Nasi klienci, trzeba przyjąć, i to jest zbadane naukowo, nie wiedzą dlaczego kupują i po prostu po zakupie racjonalizują sobie ten zakup po fakcie. To może być dla Was zaskoczenie, ale Wasi klienci często nie mają pojęcia dlaczego wybrali właśnie Wasz produkt czy usługę, czy w ogóle Wasz biznes. A potem, żeby nie wyjść na nieracjonalnych, po prostu to sobie w głowie racjonalizują, czyli szukają powodów do tego, że właśnie kupili.

(3:03 – 3:31)
I sobie w głowie po prostu układają jakiś scenariusz, który w ogóle może nie mieć nic wspólnego z rzeczywistością. No dlaczego tak się dzieje? Zapytacie. Profesor Gerald Zaltman z Harvard Business School sugeruje, że nawet 95% procesów decyzyjnych może zachodzić w naszej podświadomości, czyli poza naszym w ogóle takim zasięgiem mentalnym.

(3:32 – 4:17)
I co więcej, badania Johna Delana Haynesa z 2008 roku pokazały w ogóle coś, co mną, nie powiem, żebym może wstrząsnęła, bo to jest za duże słowo, ale naprawdę to było dla mnie zaskakujące, że mózg wie, jaką decyzję podejmiemy już na 7 sekund, zanim my sami staniemy się tego świadomi. To odkrycie ma ogromne znaczenie na w ogóle sposób postrzegania decyzji konsumenckich w biznesie. Bo teraz tak, nasze deklarowane preferencje mogą być dalekie od rzeczywistości.

(4:18 – 5:37)
Klienci często po prostu nie znają prawdziwych powodów, dla których kupują i nawet my sami często nie zdajemy sobie sprawy, co nami kierowało na etapie zakupu. Pewnie mieliście taką sytuację, jako marketerzy, jeżeli tutaj słuchają mnie marketerzy, że w badaniach fokusowych, to są takie badania, gdzie gromadzi się grupa ludzi i rozmawia się na temat jakiegoś zagadnienia, na przykład nowego opakowania produktu albo postrzegania galerii handlowej na lokalnym rynku, na przykład handlowym, i ludzie sobie rozmawiają na ten zadany temat z badaczem, ten badacz moderuje tę rozmowę i mamy efekt tego badania w postaci jakiejś deklaracji, i na tych badaniach klienci entuzjastycznie reagują, na przykład na jakąś tam kampanię reklamową, na jakąś taką koncepcję, pokazuje im się obrazki, makiety z na przykład bilbordami albo z jakimiś plakatami, oni mówią super, ale fajne, to działa w ogóle, bardzo zachęca mnie do zakupu. Tymczasem firma wypuszcza kampanię, która jest kompletną klapą, nie przekłada się na sprzedaż, no i się wszyscy zastanawiają o co chodzi.

(5:38 – 8:43)
To co mówią klienci nie zawsze odzwierciedla to co będzie działo się w ich nieświadomości i to nie musi się przełożyć na sprzedaż. Inny przykład z badań, ludzie często nie potrafią wyjaśnić dlaczego kupili wybrany konkretny produkt w sklepie, mimo, że ankieterzy proszą o wskazanie powodów, na przykład kupujesz jakąś biżuterię, potem wychodzisz ze sklepu, pod tym sklepem stoi na pasażu galerii ankieter i pyta ci, a dlaczego właśnie kupiłeś te kolczyki dla żony? No i nie wiesz. Jak to wykorzystać? Nie polegajcie wyłącznie na deklaracjach klientów, zamiast pytać dlaczego, obserwujcie jak.

Na etapie takiego małego czy średniego biznesu, który może nie ma jakichś super budżetów na rozbudowane badania marketingowe, takie neuromarketingowe ze specjalną aparaturą, która w dużym uproszczeniu bada mózg i sprawdza, które ośrodek mózgu się podświetla, po prostu sprawdzaj zachowania i reakcje ludzi. Oczywiście warto jest pytać klientów, czyli te badania ankietowe są jak najbardziej ok, ale miej do nich dystans. To znaczy, jeśli masz budżet, jeżeli chcesz wydać pieniądze i chcesz mieć taką pewność, że dany pomysł marketingowo czy sprzedażowo chwyci, to być może jest dobrze zainwestować w badania neuromarketingowe, np. takie jak eye tracking, czyli takie specjalne okulary, które śledzą ruch gałek ocznych, albo np. EEG, czyli taka aparatura, którą nakłada się na głowę i ona mierzy zmiany w mózgu i tak bardzo upraszczając pokazuje, jaka część mózgu się aktywuje. Ja wiem, że to nie są tanie rzeczy, bo takie badania potrafią kosztować od parunastu do paruset tysięcy złotych nawet, ale może to jest wyjście dla ciebie, które tobie pomoże zapobiec np. przepalonemu budżetowi na wielką kampanię ogólnopolską, która właśnie nie chwyci. Więc duże korporacje od wielu lat stosują takie technologie i podejmują dużo więcej trafnych decyzji marketingowo-sprzedażowych, zatem płynących, aniżeli bazując właśnie na deklaracjach konsumentów. To połączenie, czyli te wyniki badań deklaratywnych i neuromarketingowych pozwala zobaczyć na co klienci tak naprawdę patrzą, jak przetwarzają informacje i jak reaguje ich mózg, nawet jeśli nie są tego świadomi.

(8:43 – 9:13)
Technologia dzisiaj naprawdę poszła bardzo do przodu i to nam sprzyja. Pamiętaj, że budowanie takich emocjonalnych połączeń z marką jest też priorytetowe, ponieważ mózg reaguje na emocje i przewiduje nagrody, a te aspekty są bardzo często nieuświadomione, a istotnie wpływają na zakupy. Kolejnym takim zaskakującym zachowaniem naszych konsumentów, klientów jest iluzja ceny, czyli liczba to nie wszystko, a cena to jest percepcja.

(9:13 – 9:52)
Ja zagadnieniom ceny poświęciłam osobny odcinek tego podcastu, więc teraz powiem bardzo pobieżnie na ten temat, ale nawiążę właśnie też do treści tego odcinka, bo to może być też dla Ciebie takie zaskakujące. Jeśli nie miałeś możliwości czy nie miałaś zapoznania się z tym podcastem, to ja Ci ten odcinek bardzo polecam, bo tam jest dużo więcej szczegółów, jeśli chodzi o ceny, strategie i nawiązania do zachowań klientów. Klienci postrzegają ceny subiektywnie i nawet niewielkie zmiany w sposobie prezentacji mogą drastycznie zmienić gotowość klienta do zapłaty.

(9:52 – 10:22)
Cena to nie jest tylko liczba, tylko właśnie taka sieć skojarzeń, wartości, emocji i to jest takie nawiązanie do wcześniejszych doświadczeń klienta. Dlaczego tak się dzieje? Bo mózg przetwarza ceny w sposób bardzo złożony i angażuje w to obszary związane właśnie z emocjami i przewidywaniem tej nagrody, o której mówiłam. I co ciekawe, jest zjawisko bólu płacenia, być może znasz to zjawisko z praktyki, gdzieś tam z poprzednich jakichś Twoich ćwiczeń, szkoleń itd.

(10:24 – 11:03)
Jest to realnie zbadane zjawisko neuronalne, że podczas płatności, zwłaszcza gotówkowych, to ważne, aktywuje się w mózgu ośrodek odpowiedzialny za ból fizyczny i strategiczne pozycjonowanie cenowe może wpłynąć na postrzeganą jakość i satysfakcję z produktu, czyli klient będzie potrafił sobie na poziomie racjonalnym wytłumaczyć np. że to jest warte tej wysokiej ceny. Wyższa cena paradoksalnie może zwiększać atrakcyjność produktu, co ciekawe, szczególnie w przypadku takich innowacyjnych albo jakichś luksusowych towarów.

(11:04 – 12:07)
Jest kilka takich efektów cenowych, o których tak jak powiedziałam, mówię szczegółowo w odcinku podcastu na temat psychologii cen. I teraz tak, tylko pokrótce. Efekt lewej cyfry, czyli cyfry kończące się na dziewiątkę, np.

4,99 zamiast 5 zł, są postrzegane jako znacznie niższe, by mózg szybciej przetworzył lewą cyfrę i szczególnie to jest skuteczne przy produktach o niskiej wartości albo podczas promocji. Jest też coś takiego jak efekt prawej cyfry, czyli klienci postrzegają większe rabaty, gdy prawe cyfry w obniżonej cenie są mniejsze niż 5. Może to brzmieć skomplikowanie, ale podam przykład. Obniżka z 333 zł na 311, czyli 3,11 jest postrzegana jako większa niż z 299 na 277, chociaż wartość bezwzględna tych dwóch połączeń jest taka sama.

(12:08 – 12:42)
Jest coś takiego jak efekt wabika też, no i to jest w ogóle mistrzostwo. Dodanie trzeciej, mniej atrakcyjnej, ale zbliżonej cenowo opcji, tak zwanego wabika, może skierować uwagę klienta na droższą opcję, która jest dla ciebie handlowo bardziej pożądana. Więc jeśli masz kino i popcorn w trzech cenach i trzech wariantach wielkościowych, 10, 15 i 16, mały kosztuje 10, średni kosztuje 15, a duży 16, to większość z nas wybierze duży, bo średni się nie opłaca.

(12:42 – 13:17)
Teraz przeskakujemy w ogóle naszą uwagą z tego taniego zadychę na 16, mimo że nawet mogliśmy nie planować zakupu za 16 i takiego dużego, takiej dużej pojemności. Z ceny premium też to jest ciekawe, że Ferrari jest droższa niż Fiat, a torebka Ralfa Lorena niż ta z CCC. Wyższa cena może budować skojarzenia z ekskluzywnością, wysoką jakością, zwłaszcza gdy klient nie jest w stanie sam ocenić wartości produktu.

(13:17 – 13:45)
Wykorzystuj psychologiczne strategie cenowe, w przypadku produktów o niskiej wartości stosuj te ceny zakończone na dziewiątkę, a dla droższych unikaj tego, żeby nie obniżać ich postrzeganej wartości. Stosuj te pakiety, to Ci mówiłam, unikaj czy minimalizuj ten pól płacenia. No i jest jeszcze strategia za darmo, czyli że gratis może być silniejszy niż zniżka.

(13:45 – 14:10)
Pamiętaj, że klienci reagują na tak zwane darmowe oferty w irracjonalnie silny sposób, często ceniąc gratis bardziej niż równoważną zniżkę cenową. I zapytasz mnie, dlaczego tak się dzieje. Ludzie zachowują się wobec darmowych ofert, które wiążą z jakimiś takimi niematerialnymi, niepieniężnymi korzyściami, tak samo jakby rzeczywiście były darmowe.

(14:11 – 14:36)
I teraz sam mechanizm działa na ludzi bardziej motywująco, a oprócz pieniędzy liczy się ta ekscytacja, czyli tutaj wchodzą te nieracjonalne emocje. Badania pokazują, że konsumenci mogą być bardziej skłonni do zakupu, gdy coś dostają za darmo, nawet jeśli z matematycznego punktu widzenia nie jest to najlepsza oferta. Przejdźmy do przykładu, bo to Ci najlepiej pokaże tę strategię.

(14:36 – 15:15)
Zamiast oferować 20% rabatu na skarpetki za 4,80 zł za parę, czyli finalnie 4 zł za tę parę, to spróbuj zaoferować 20% zniżki przy zakupie czterech par. Da to 4 zł za sztukę, ale drugie hasło brzmi o wiele atrakcyjniej. Badanie z balsamem do rąk, był taki eksperyment, w którym zwiększano pojemność opakowania i komunikowano to, że 50% produktu jest za darmo, tak zwany bonus pack.

(15:15 – 15:50)
Była skuteczniejsza ta oferta niż udzielanie 35% bonifikaty na regularną pojemność opakowania. Mimo, że z ekonomicznego punktu widzenia różnica jest znikoma, to taka percepcja tego gratisu i świadomość tego, że dostajesz coś gratis, wygrywa w mózgu klienta. Jest taka kawiarnia Pret’a’Manger w Anglii i tam zamiast pieczątek na darmową kawę, pozwala się pracownikom od razu poczęstować klienta kawą gratis.

(15:51 – 16:35)
To budzi znacznie silniejsze pozytywne emocje i lojalność wzrasta i jest to po prostu też taki silny bodziec i klient czuje się tak jakby wygrał coś. Więc angażuje się emocjonalnie, daje to większe poczucie związania i poczucie niewyrównanej rozgrywki, czyli klient chce się zrewanżować przychodząc regularnie na tę kawę, kontynuując zazwyczaj przychodzenia do tej konkretnej kawiarni. Jak ty to możesz wykorzystać w swoim biznesie? Zwiększaj atrakcyjność twojego produktu podstawowego przez dodanie jakiegoś gratisu.

(16:35 – 16:53)
Czyli zamiast stosowania strategii niskich cen, buduj pakiety. Wartość koszyka zakupowego może wzrosnąć, jeśli zastosujesz taką podwójną zniżkę na najtańszy produkt, też w zestawie na przykład. Zamiast łączonych rabatów na dwa produkty, to też rozważ taką strategię.

(16:54 – 17:06)
Wykorzystaj darmowe materiały i próbki w działaniach marketingowych. To nie zniechęci, a może zyskać po prostu uwagę klientów i zwiększyć popyt. Więc tutaj też strategia próbek jest do rozważenia.

(17:07 – 17:40)
Pamiętaj, że upominki powinny być dobrej jakości, najlepiej spersonalizowane, że to nie ma być takie po prostu ustrojstwo, które zalega ci gdzieś tam w czeluściach magazynu i widać po prostu, że jeżeli ty to rozdajesz, to chcesz się tego pozbyć. To będzie tylko działało na klienta odwrotnie niż planujesz i to może go po prostu uprzedzić do twojej firmy, do twojej marki. Czwarte zachowanie, które nazwałam sobie roboczo kameleonem kontekstowym.

(17:41 – 18:44)
O co chodzi? Środowisko i sposób sformułowania zmieniają wszystko. Percepcja produktu i gotowość klienta do zapłaty za niego zależy w ogromnym stopniu od otoczenia i sposobu prezentacji produktu oraz od sformułowania informacji, czyli tutaj kontekst jest bardzo ważny. Dlaczego tak się dzieje? Podejmujemy decyzje zawsze w jakimś właśnie kontekście i czasami jest tak, że możemy mieć jakieś preferencje, na przykład żywieniowe, gdy jesteśmy głodni i zmęczeni i wtedy na przykład fast food jest taki super mega atrakcyjny, a inaczej będziemy się odżywać, kiedy mamy czas i energię i wtedy na przykład sobie kupimy jakiś zbilansowany, pełnowartościowy posiłek albo pójdziemy do domu i na przykład sobie przygotujemy jakąś zdrową sałatkę na przykład.

(18:47 – 19:26)
Inną gotowość do zapłaty będziemy pokazywać w dyskoncie, kiedy będziemy kupować na przykład butelkę wody za 99 groszy i tą samą butelkę wody na plaży, kiedy będziemy super spragnieni, a do dyskontu będą 2 kilometry, będziemy skłonni zakupić na przykład za 10 zł i powiemy, że to jest  na poziomie takim racjonalnym i świadomym, ale i tak te pieniądze wydamy, bo chcemy się pić. Więc tutaj kontekst ma bardzo ważne znaczenie i jest istotny. Ludzie mają tendencję do unikania ryzyka.

(19:27 – 19:52)
Gdy opcje są przedstawione w kategoriach zysków, czyli ten język korzyści, to ludzie są bardziej skłonni do podejmowania ryzyka, nawet gdy te same opcje są przedstawiane w kategorii strat. To też jest bardzo ważne. Czyli wolimy uniknąć ryzyka, uniknąć straty i to nas bardziej motywuje do zakupu.

(19:52 – 20:45)
To też jest istotne. Zapach w sklepie na przykład też może zwiększyć sprzedaż i czas spędzony w tym sklepie, angażując nasze zmysły na poziomie podświadomym, dlatego że akurat zmysł węchu jest najbardziej pierwotny i on też omija naszą świadomość, można powiedzieć, w mózgu, już nie wchodząc w jego obudowę itd., jak to dokładnie wygląda. Ale jeżeli np.

wywołasz skojarzenia takie pozytywne, np. z ciastem, które piekła twoja babcia zawsze, to uruchomisz też pozytywne emocje i znowu możesz zwiększyć gotowość klienta do zakupu. Wyobraź sobie taki przykład restauracyjny, że kupujesz sobie zupę Pho i ona jest sprzedawana w trzech miejscach.

(20:46 – 22:42)
Bar szybkiej obsługi i ona wtedy kosztuje 15 zł, restauracja w centrum z takim azjatyckim wystrojem, miejscami do selfie, taka bardziej designerska, 23 zł kosztuje wtedy ta zupa i ekskluzywna restauracja idealna na randkę i tam już ta sama zupa kosztuje 35 zł. Mimo, że ta zupa jest identyczna, czynniki kontekstowe sprawią, że klienci będą skłonni zapłacić różne kwoty. Czasami jest tak, że masz np.

sytuację windykacyjną albo taką, że klient się po prostu zalega z pieniędzmi, a ty wysyłasz mu ponaglenie i zobacz jak zmienia się kontekst. Wyobraź sobie, że wysyłasz komunikat o nieopłaconej fakturze do twojego klienta i mówisz czy piszesz w tym komunikacie aby nie utracić dostępu do usług opłać fakturę w terminie x albo wystawiłam ci już fakturę pamiętaj aby opłacić ją w terminie i teraz który komunikat będzie skuteczniejszy? Ten pierwszy, bo on koncentruje się na potencjalnej stracie, to co mówiłam a ludzie są bardziej zmotywowani żeby tych strat unikać bardziej niż do zdobywania zysków. Jeżeli masz np.

prezentację oferty to możesz np. podejść do niej w ten sposób, że bateria wystarcza na 12 godzin pracy tak możesz o niej powiedzieć i to lepiej zabrzmi niż powiesz, że bateria rozładowuje się po 12 godzinach pracy. Informacja jest ta sama ale sposób ramowania wpływa na percepcję czyli zobacz, że odwołujesz się bardziej tutaj do tego umysłu podświadomego klienta.

(22:42 – 29:59)
Jak możesz to wykorzystać? Zadbaj o całe środowisko i kontekst w jakim prezentujesz swój produkt albo usługę zadbaj o estetyczną, profesjonalną stronę internetową, wnętrze twojej placówki po obsługę to wszystko wpływa na percepcję twojej marki. Wykorzystuj ramowanie czyli tutaj uwypuklamy te korzyści oferty chodzi o to, żeby klienci zbudowali w głowie obraz twojej marki jako tzw. opcję bezpieczną i przedstawcie ją w kategoriach zysków ale jeśli będziecie chcieli zachęcić klienta do podjęcia ryzyka lub szybkiej decyzji to sformułujcie taki komunikat w kontekście potencjalnych strat tutaj jeszcze wrócę do przykładu że jeżeli wierzy, że stan magazynowy jest niski i tak faktycznie jest czyli tu etyka też wchodzi w grę to powiedz klientowi, że zostały trzy sztuki tych butów no i po prostu idzie weekend i spodziewasz się tego, że to się może wysprzedać więc klient wtedy może się zmotywować do tego bardziej żeby jednak te buty u ciebie kupić bądź transparentny w kwestii cen i tak żeby nie budzić poczucia takiego oszustwa i bez jakichś tam dodatkowych opłat po prostu, jeżeli podajesz cenę to podaj ją już w wersji finalnej a nie, że tam jeszcze do tej ceny pensjonatu dodajemy opłatę klimatyczną dodajemy jeszcze serwis za sprzątanie, kaucję i jeszcze tam coś jeszcze tutaj chodzi o to, żeby klient wiedział dokładnie jaka jest na koniec kwota do zapłaty no i ostatnie społeczny magnez i siła marki no tutaj chcesz pozycjonować siebie jako eksperta, jako osobę, która reprezentuje markę, która jest silna która jest też taka godna zaufania więc ludzie są w ogóle podatni na opinie, to wiemy i często te opinie mogą przeważać nad obiektywnymi cechami produktu, czy własnymi doświadczeniami, więc tutaj bardzo silną walutą twoją jest tak zwana poczta pantoflowa albo po prostu opinie w Internecie jakieś opinie eksperckie to wpływa na budowanie takiej sieci skojarzeń i zmienia sposób przetwarzania po prostu doświadczenia z twoją marką czy z produktem, w sytuacjach niepewności ludzie są skłonni naśladować zachowania innych czyli wszyscy mają Mambę, mam i ja, nie wiem czy pamiętasz to hasło ale tak jest i jeżeli zobaczą w tobie podobną osobę na przykład, jeżeli jesteś sprzedawcą i mówisz no na pani miejscu wybrałabym tą opcję i jesteś podobna do tej osoby powiedzmy jakoś tam wiekowo, statusowo rodzinnie, nie wiem, łączą was jakieś tam rzeczy obiektywne no to wtedy zyskujesz i twoje zdanie może mieć wpływ na decyzję zakupową jeżeli powiesz, że na przykład inni klienci którzy też są podobni, też zastosujesz taki społeczny dowód słuszności w argumentacji to też może wpłynąć na postrzeganie twojego produktu i finalne decyzje zakupowe na poziomie takim właśnie neuronalnym nasz mózg interpretuje popularność jako sygnał bezpieczeństwa, potencjalnej nagrody więc kiedy myślimy o ulubionej marce to nasze mózgi reagują inaczej niż na marki z którymi nie mamy związku więc znany dobrze i lubiany dentysta na rynku lokalnym będzie miał tą przewagę w naszej głowie o ile nie spartoli swojej roboty gdzieś tam na jakimś etapie takie emocjonalne skojarzenia z marką mogą być silniejsze niż obiektywne cechy produktu nawet jeżeli jest tańszy dentysta w promieniu 500 metrów który ma promocję na implanty prawdopodobnie wybierzemy naszego dentysta który jest po prostu z nami związany z naszą głową i który ma pozytywną gdzieś tam taką opinię w naszej głowie czyli co można tutaj jeszcze powiedzieć w warstwie takiej przykładowej badania pokazały że cena wina może wpływać na deklarowaną przyjemność z jego spożywania a także na aktywność w obszarach mózgu związanych z przyjemnością droższe wino aktywowało ośrodek nagrody silniej niż kiedy było to samo wino po prostu w słynnym badaniu Coca-Cola i pepsi w ślepym teście uczestnicy nie wykazywali wyraźnych preferencji ale gdy tylko znali markę napoju to ich mózgi aktywowały dokładnie obszary związane z pamięcią i emocjami i deklarowane preferencje się zmieniały więc to pokazuje naprawdę taki silny efekt marki renomy, reputacji który możesz też wykorzystać na swoją korzyść więc buduj wiarygodność zbieraj potwierdzenia, opinie z otoczenia znajomi, rodzina, opinia w sieci eksperci ta wiarygodność taka powierzchowna czyli profesjonalizm, estetyka bycie godnym zaufania zawsze na to pracujesz całym sobą we wszystkich tak zwanych punktach styku z marką No dobra, podsumujmy to nasi klienci to są po prostu fascynujące istoty które są nieracjonalne a które sobie potem racjonalizują nasze wybory czy ich wybory pięć zaskakujących tutaj zachowań mam nadzieję, że dało Ci do myślenia i trochę lepiej poznałeś poznałaś swoich klientów nie chodzi o to, żebyś teraz tutaj z poziomem manipulacji reagował na te rzeczy tylko bardziej tu chodzi o Twoją taką świadomość i chęć reagowania na te potrzeby zastosuj tę strategię w swoim biznesie, obserwuj, testuj, zobacz jak mózg klienta jesteś w stanie bodźcować no i tutaj pewnie będzie wiele zaskoczeń dzięki tym strategiom mam nadzieję, że zwiększysz sprzedaż, lojalność no i zbudujesz markę, która właśnie rezonuje sercem i umysłem z Twoimi klientami i będzie w ich pamięci pozostawać na dłużej z korzyścią ekonomiczną dla Ciebie bardzo dziękuję za Twoją uwagę słyszymy się w kolejnym odcinku za około dwa tygodnie jestem bardzo ciekawa, czy ten odcinek przypadł Ci do gustu wyraź swoje zdanie.

Do usłyszenia!